Najlepsze...
Amorek przeleciał obok Twego łożka, a wiesz skąd wyleciał? Z mojego serduszka! Przyleciał by Ci buzi dać, byś mógł słodko spać!
Tak jak malutkie kotki kochają mleko, a kangury skakać daleko, w taki sam sposób ja kocham Ciebie. Ale jak to wyrazić, nikt na świecie nie wie.
Prosiłem anioła, żeby Cię w nocy pilnował. A on mi mówi, że anioł anioła pilnować nie musi.
Pochwa - najmniejszy teatr świata, w którym raz w życiu odbywa się premiera, co miesiąc krwawy dramat, mieści jednego widza i tylko na stojąco!
Bóg mnie stworzył, bo wie co to piękno, a Ciebie, bo miał dobry humor.
Wciąż rozmyślasz uparcie i skrycie... Patrzysz w okno... Smutek masz w oku. Przecież mnie kochasz nad życie?! Sam tak mówiłeś przeszłego roku...
Może ja jestem inna, może inny jest mój świat, lecz powiem szczerze, że mi bardzo Ciebie brak.
Jesteś piękna i urocza jak klapa od srocza.
Jeśli sex nie jest dla Ciebie wyzwaniem, to zapraszam Cię kochanie na kolację i śniadanie. A żeby nie było niejasności - właśnie w takiej kolejności.
Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat ale... w piekle tylu znajomych...
Przebywanie z Tobą usuwa potrzebę używania wielu słów.
Nauczycielki to najlepsze dupy, bo mają klase, potrafią pieprzyć przez 45 minut, co 3 minuty stawiają pałe i mają tylko dwa okresy w ciągu roku.
Tam na strychu, letnią porą wszystkie gady się pierdolą. Mucha rucha karalucha, słoń słonicy w pizdę dmucha. Konik polny podskakuje, bo mu kondom nie pasuje.
Chcesz dziś poczuć łono moje? Daj mi rączkę słońce moje. Pieść, dotykaj ruchaj, bzykaj...
Chciałabym zapomnieć o Tobie, chociaż nigdy nas nie było... Ale jak mam wymazać z pamięci to wszystko, co z Tobą związane było?
Załóżmy, że Twój prawy pośladek, to Boże Narodzenie, a lewy to Nowy Rok... Pozwól, że wpadnę między świętami.
Twoje zęby są jak jesienne liście - żółte, brązowe, czarne...
Kocham Ciebie jak dawniej. I choć z oczu płynie mi łza, to życzę Ci z całego serca, by Cię ktoś kochał tak jak ja.
Jasio pieści Małgosię. Wkłada rączkę pod spódniczkę i czuje, że jakoś tam mokro i ślisko... - Cooo, okresik? - Nieee, biegunka...
Stań przy oknie, spójrz przed siebie. Ja wysyłam coś do Ciebie. Czujesz? To był podarunek, na dzień dobry pocałunek.
