Najlepsze...
Chcę z Tobą żyć, z Twojej szklanki pić. Robić Ci śniadanie, mowić Ci - kochanie. Spać obok na łóżku, drapać Cię po brzuszku, bo bardzo Cię kocham mój kwiatuszku.
Trudno jest żyć w nieszczęściu, kiedy się tęskni i szlocha. Lecz trudniej jest żyć bez kogoś, kogo się bardzo kocha.
Czekaj na mnie ukochany, bądż mi wierny i oddany, chociaż proszę Cię z daleka - moja miłość ciągle czeka
Marzę, by ciągle być z Tobą, by ciągle słyszeć Twój głos. Iść z Tobą jedną drogą, by nigdy nie rozłączył nas los.
Widziałam wczoraj Twoją matkę u fryzjera jak goliła sobie klatę.
Jest już późno, czas na spanie, więc Ci wierszyk ślę Kochanie. Śpij spokojnie i słodziutko, Twój aniołek jest bliziutko!
Otworzę przed Tobą wrota do mego serca, otrę z Twych oczu wodospad łez, wyłożę płatkami róż ścieżkę naszej miłości a na koniec wypowiem czułe słowa - kocham Cię.
Na dobranoc przesyłam Ci buziaczków moc, na słodkie sny całuski trzy, i jeszcze dwa uściski, bo sen jest już bliski.
Buziak z rana mknie przez knieje, niech Twa buzia dziś się śmieje. Miał być w usta, trafił w czoło i tak będzie krążył w koło. Minie Wrocław, minie Hel, a wieczorem trafi w cel.
Czym się różni mężczyzna od plemnika? Niczym! Tylko jeden na milion może stać się człowiekiem.
Żyję tylko dla Ciebie.
Jak byłeś małym dzieckiem, byłeś tak okropnie brzydki, że rodzice karmili Cię z procy, bo bali się do Ciebie podejść.
Przepis na dziecko: 2 jajka, 4 kolana, ucierać do rana, aż powstanie piana, potem odstawić na 9 miesięcy.
Ratujesz mnie w każdej ciężkiej chwili, smutny czas potrafisz mi umilić. Jesteś dla mnie wszystkim, co piękne i wspaniałe. Dziękuję, że mnie pokochałeś.
Aniele mój schowaj mnie w duszy, w skrzydłach otul snem. Ty przy mnie zawsze bądź a w niebiosach ukołysz słodkim snem...
Stoi na stacji prezerwatywa, wielka, ogromna i sperma z niej spływa. Nagle buch, jądra w ruch, chuj się męczy, cipa jęczy.
Dlaczego blondynka siedząca w więzieniu zbiera butelki? - Bo chce wyjść za kaucją.
To był mój pierwszy raz. Nie wiedziałem jak pieścić jej sutki, a serce biło mi coraz szybciej. Biały nektar popłynął. Udało mi się. Pierwszy raz wydoiłem krowę.
Blady księżyc krąży po niebie, maluje wzory na ciemnym tle. Moje serce tęskni do Ciebie, a usta szepczą: Ja kocham Cię!
Chcę pieścić Twoje uda jeśli mi się to uda. Chcę pieścić Twoje ciało, jak tego będzie mało. Chcę całować piersi Twoje, kiedy będziemy we dwoje. I sex-ić się do woli, gdyż każdy tego woli.
