Najnowsze...
Odwiedze Cię we śnie a wtedy nie powiesz nie. Rozbudze Twe zmysły i ciało a Tobie będzie wciąż mało. Odnajde czułe miejsca językiem a Ty obudzisz sie z krzykiem...
Przepraszam, że cię skrzywdziłem, Przepraszam, że cię zraniłem, byłem głupi i nieźle narobiłem, To że mnie już tak nie lubisz do stu procent zasłużyłem, KOCHAM CIĘ i nie chce Cię stracić, Kochanie możesz mi wybaczyć?
Piękne oczka, zgrabny nosek, ładny uśmiech, cudna twarz! Powiedz mi kochanie proszę, czy mi jutro buzi dasz?
Kocham Cię o każdej porze. Czy jest zimno, czy wiatr wieje, moje serce wciąż szaleje.
Zimno mi w łapki, zimno mi w nosek. Zimno mi w plecki i nóżki bose. Myślę więc sobie, gdy zimno na dworze, że tylko Ty ogrzać mnie możesz.
Gdyby księżyc umiał mówić, gdyby odgadł myśli me, to napewno by wypaplał, jak ja bardzo kocham Cię.
Kochaj, cierp, przebaczaj. Lecz pamietaj, nigdy nie powracaj do miłości, która Cię oszukała i cios bolesny zadała.
Jestem mały Talibanek, mam granatów cały dzbanek, nuklearną walizeczkę i wąglika probóweczkę. Raz, dwa, trzy - dziś Allacha spotkasz Ty!
Choć się lubisz na mnie dąsać, nie chcesz ze mną w tańcu pląsać, ja swą miłość Ci wyznaję i swoje serce oddaję.
Co zrobiła Twa poduszka, że przytulasz ją do uszka? Pogłaskała, rozśmieszyła... nie - sny piękne zapewniła. A te sny, to moja sprawka. Twa poduszka jak słuchawka, słucha moich opowieści i w sny wplata, uszko pieści. Skoro to jest moja sprawa, przytul mnie, to jak zabawa.
Piękne oczy, zgrabny nosek, ładny uśmiech, cudna twarz. Powiedz mi kochana proszę, czy mi kiedyś buzi dasz?
Jesteś moją czekoladką, która rozpływa się w ustach, a nie w dłoni.
Tęsknię za pewną damą, która jest serca mego Panią. Jej twarz, Jej śliczne oczy, Jej widok śni mi się co nocy. Jest tak daleko, lecz zawsze blisko, bo bardzo Ją kocham ponad wszystko.
Potrzebuję przytulanki, takiej, co będzie ze mną liczyć baranki. Mocno przytuli, do snu utuli. Poszepta do uszka, będzie jak mięciutka poduszka a gdy wieczór nastanie powie... dobranoc kochanie.
Nie obiecuję Ci wiele, bo prawie tyle co nic. Najwyżej wiosną zieleń i pogodne dni. Najwyżej uśmiech na twarzy i dłoń w potrzebie. Nie obiecuję Ci wiele, bo tylko po prostu... siebie.
Mały misiaczku, mały robaczku. Jestem w chorobie, że nie mam Cię przy sobie. Chcę się przytulić i mocno wtulić, a także pocałować i z radości zwariować.
Jesteś kolorowy jak promyk słońca, gdy świeci bez końcaa A ja chmurka na niebie, która wciąż tęskni do Ciebie!
Kocham Cię gwiazdeczko najpiękniejsza, na niebie najjaśniejsza. Jesteś mym całym życiem, miłosnym zachwytem.
Palma mi odbija. Przepraszam wszystkich, którzy dostali kokosem.
...miłość zaczyna się od niejedzenia
