Erotyczne
Gdy na niebie noc gwieździsta chuj się skrada do piździska, błona pęka, krew się leje, a chuj stoi i się śmieje.
Dodaj mnie do siebie, odejmij ubranie, podziel ze mną łóżko, i zacznijmy się mnożyć.
Wzrok mój nienasycony, pochłaniam Cię, połykam. Zbliżam się do Ciebie, swym ciałem Cię dotykam.
Na plecach ręce złącz, do piersi pierś przyciskaj. Niech w ciałach płonie żar, który zrodziła iskra.
Sen się spełnia, dziś jest pełnia. Nie do wiary, idę ruchać młode szpary.
Jak bluszcz, co drzewa pień oplata łodygami. Najdroższa owiń mi biodra swymi nogami.
O tak! Wspaniale. Niżej, jeszcze niżej! Dobrze, tak, tak. Niżej proszę. Jeszcze trochę... Och! Tak wygląda sex przez telefon.
Wczoraj miałem na Ciebie ochote, ale dziś już nie jestem pijany.
Mądre Twoje oczy, żarem pałające. Widzę w nich ogniki zalotnie się iskrzące.
Kiedy na wykładzie siedzisz, a profesor coś tam bredzi, weź telefon wnet do ręki, wybierz numer do panienki. No i spytaj tak na luzie, czy Ci weźmie dziś do buzi.
Daj mi tę noc, wejdź pod koc, rozszerz kolana wsadzę banana. Nie mów, że boli, bo robię to powoli. Mogę mocniej ale będą emocje.
Jesteś erotyką, kobietą, boginką. Choć ciałem tak mała, to duchem olbrzymka.
Widok ten, tak uroczy świat cały mi przesłania. Oto kochanka moja piękna, jak leśna łania.
Oferta matrymonialna: Jestem z Tajwanu. Obciągnąć Panu?
Nie ma z rana jak śmietana, po południu kieliszeczek, a wieczorem stos dupeczek...
Będę kowalem bo nieźle wale
Tak myślę sobie, że i ja ot takie mam marzenie, gdy Madzia znowu będzie zła, to zdejmie swe odzienie.
Łyżka zniecierpliwiona dzwoni o ścianki szklanki. Światło maluje wrzeciona na udach mojej kochanki.
Ptaszek czuje się najlepiej w dziupli, tam gdzie ciepło i przyjemnie...
Ileż nocy nie przespanych... kutas pada wyczerpany!
