Na dobranoc
Malutka gwiazdka świeci na niebie, maluje oczy na ciemnym tle. Moje serduszko tęskni do Ciebie, i cicho szepce,że kocha Cię.
Po zachmurzonym i aksamitnym niebie, w blasku księżyca i świetle gwiazd, płynie serduszko moje do Ciebie, by dać Ci buzi i iść już spać. Dobranoc...
W Twoje sny zawitam dziś, niczym ten pluszowy miś. Lampka dotknie jedną z gwiazd i zatrzyma się ten czas. I wyszeptam Tobie znów... życzę kolorowych snów.
Świerszcz swój koncert zakończył. Króliczek pracą się zmęczył. Nawet rybki w wodzie poszły spać. A ja na dobranoc chcę Ci buzi dać.
Nie chcę Cię zbudzić, więc po cichu wchodzę, tak jak Mikołaj przez komin wpada. Zamiast worka z prezentami, obsypię Cię buziakami. W tę cudną noc miej pięknych snów moc.
Przytul swoją główkę do mojej, zbliż się do mnie, dotknij moich snów. Wszystko takie proste, nie potrzeba słów.
Na dobre spanie, całuję Cię tam, gdzie najbardziej lubisz kochanie. I zastanawiam się, co mi się w zamian dostanie.
Proponuję układ taki: jest to dil nie byle jaki. Na dobranoc buzi daj, a ja dnia już następnego dam Ci za to coś miłego.
Milutkich jak puch, słodziutkich jak miód. Takich Ci życzę w dzisiejszą noc snów. Bardziej kolorowych niż gwiazdki na niebie a oprócz tego buziaki dla Ciebie.
Malutka gwiazdka świeci na niebie, Maluje oczy na ciemnym tle, moje serduszko tęskni do Ciebie, cicho szepce mnie, że chyba kocha Cię!
Czy w sobotę, czy w niedziele, czy pod barem, czy w Kościele, czy po piwku, czy po dwóch, ja Ci życzę, słodkich snów!
Ciemne niebo gwiazdkom kołysankę śpiewa. I cichutko, w takt muzyki, kołyszą się drzewa. Śpisz mój misiu, pod tym samym niebem. Gwiazdka spadnie i podpowie, jak ja bardzo kocham Ciebie.
Ten wiersz jest dla Ciebie, posłuchaj a zrozumiesz... gdy księżyc chodzi po niebie, ja o Tobie marze i śnię, lecz gdy go nie ma, smutek otula mnie.
Zanim oczka zamkniesz, pamiętaj że jest ktoś, kto bardzo Cię pragnie.
Wieczorem cisza skrywa świat, gwiazdy zabłysły na niebie. Każdy ma w sercu jakiś kwiat, a ja mam tylko Ciebie.
Zachodzi słoneczko, ja kończę pisanie. Całuję Twe usta, odpisz kochanie...
Byś we śnie swoim znalazł ukojenie. By Twoje troski rozwiał halny wiatr, a srebrny strumyk szemrzący tak senne i słodkie melodie Ci grał.
Oczka zmruż i śpij słodko. Śpij spokojnie moje złotko. Niech Ci się śni gwiazd tysiące. Niech Ci nie ostygnie serce gorące. Bo przyjdę do Ciebie i się przytulę, i na dobranoc Cię pocałuję.
Zaśnijmy w objęciach, utońmy w marzeniach. Tej nocy buntując się, nie mówmy "do widzenia". Zostańmy tak do rana, aż słońce nas zawstydzi. Wyczekujmy znów wieczoru, tak bardzo niecierpliwi.
Na początku me spojrzenie no i w Ciebie zapatrzenie. Potem łezka w moim oku, tu w ciemności, tuż po zmroku. I na koniec dam Ci smaczek, którym będzie mój buziaczek.
