Na dobranoc
Kiedy już wszyscy zasną i gwiazdy pogasną na niebie, czuję się bardzo samotnie, bo brak mi mój miły Ciebie.
Złote gwiazdy już na niebie, ale obok nie ma Ciebie. Ciemna noc, zimne łóżko, komu szepnąć mam na uszko?
Moja ukochana pewnie już śpi, a ja tęsknię i smutno mi. Zakradnę się do Twojego łóżka, by szeptać Ci do uszka, że Ci dziękuję. Czy wiesz za co? Jeszcze tylko Cię przytulę i namiętnie pocałuję i zaraz zniknę tak, byś się nie spostrzegła, że dziś u Ciebie bylem. Lecz to będzie trudne, bo za mocno Cię przytuliłem.
Na dobranoc dwa słoneczka, ciepły kocyk, poduszeczka, niech Ci przyśni się misiaczek, który daje Ci buziaczek.
Dobrej nocki życzę Tobie, niech aniołek Ci się śni. Tańczy, śpiewa, podskakuje i Cię w usta pocałuje.
Oglądnij dobranockę, zmów paciorek, wypij mleczko i się rzucaj na łóżeczko. Pomyśl o mnie jeszcze złotko, zamknij oczka i śpij słodko.
Ciemna nocka już nastała, księżyc i gwiazdy na niebie spotkała. Ja Tobie mówię: śpij i o przyjemnych rzeczach śnij.
Aniołku mój drogi, aniołku słodziutki, wskakuj szybciutko pod kocyk cieplutki. Nim księżyc zniknie a słonko błyśnie, mam cichą nadzieję, że Tobie się przyśnię.
Księżyc ziewa, gwiazdka mruga i zapada nocka długa. Ale zanim zamkniesz oczy sms-ik Cię zaskoczy... Życzę Tobie dobrej nocy, zmykaj spać pod tuzin kocy.
Gdy ziemię spowija gęsta mgła a światło w mroku ginie, w powietrzu głucha cisza trwa a miłość wolniutko płynie. Mija cichutko serduszka uśpione w błogim śnie, wprost do Twojego łóżka, byś wiedział, że kocham Cię.
W Twoje sny zawitam dziś, jak pluszowy mały miś. Łapką dotknę jedna z gwiazd i zatrzyma się ten czas. I wyszepczę Tobie znów - kolorowych słodkich snów.
Prosiłem anioła, żeby Cię w nocy pilnował. A on mi mówi, że anioł anioła pilnować nie musi.
Choć piżamkę mam za małą, chociaż metka gryzie mnie, chętnie wtulę się w kołderkę, jeśli będziesz obok mnie.
Esemeska do podusi, by Twój sen był milusi. Żeby Ci się elfy śniły i ciemną noc rozjaśniły.
Tup... tup... tup... idzie nocka i zamyka Twoje oczka. Mocno trzyma za paluszki, tuli główkę do poduszki. Opatula w ciepły kocyk, czule szepcząc - dobrej nocy.
Wiatr szumi swoją melodię, tak siedzę i myślę sobie... Trochę tu niewygodnie, wygodniej by było przy Tobie. Poleżeć sobie cichutko, pomruczeć jak kotek do ucha, było by bardzo milutko, lecz wkoło mnie tylko noc głucha.
Na tym niebie gwiazdek sto, każda błyska, zgadnij skąd? Jedną gwiazdkę Tobie ślę, bo ta gwiazdka kocha Cię. Tą gwiazdeczką jestem ja, więc już zaśnij myszko ma.
Przesyłam Ci na dobranoc trzy buziaki: jeden namiętny, bardzo pamiętny. Drugi gorący, bardzo tęskniący. Trzeci słodziutki i milutki, lepszy niż smak drogiej wódki.
Za górami, za lasami śpi już księżyc z gwiazdeczkami. Więc i Ty tą późną porą, zamknij oczka, śnij z pokorą. To, o czym marzysz i myślisz na pewno Ci się przyśni.
Księżyc już na niebie świeci, śpią już dawno wszystkie dzieci. W ciszy pogrążona noc - śpij słodko, dobranoc.
