Na dzień dobry
Miłego dzionka po bladym świcie i wiele słonka na nieba suficie.
Chciałbym widzieć oczka Twoje, móc w ramiona wziąść Cię moje. Na śniadanie całus dostać, i z uśmiechem już tak zostać.
Uśmiech i szczęście niech w Twym sercu gości. Niech każdy poranek słońcem Ciebie wita.
Cześć kochanie jak tam spanie? Czas najwyższy na wstawanie! Co zjesz dzisiaj na śniadanie? Masz ochotę na miłości uprawianie? Ja tu czekam na łóżka polanie...
Wstań już koteczku, nie leż w łóżeczku. Rusz nogą, otwórz oczy, niech ten dzień miło Cię zaskoczy.
Gdy Cię zbudzi blask słoneczka i wywleczesz się z łóżeczka, skończysz spanko, zjesz śniadanko na podwórku się spotkamy i tam dłużej pogadamy.
Pobudka dla koteczka, niech wstaje z łóżeczka, bo ranek już świta i pysio Cię wita.
Czy moje słoneczko uśmiechnięte wstało? Czy może w złym humorze? Bo jest ktoś kto pomóc może...
Na powitanie przesyłam całusów kilka, delikatnych jak muśnięcie motylka. Myślę, że jak je poczujesz, to mi się zrewanżujesz.
To ja już kończę wierszyka pisanie, bo muszę nareszcie zjeść pierwsze śniadanie. Tobie gorąco życzę moja miła, żebyś ten dzionek radośnie spędziła.
Twoja "najlepsza przyjaciółka" aktywowała dla Ciebie specjalną usługę "budzenie". Jest 10 sierpnia. Godzina 5 rano... wstawaj śpiochu!
Nie rańże o Pani wiernego kochanka, który Twym imieniem dzień wita u ranka.
Dzień doberek na rondelek. Czy już wstał mój kartofelek? Humor mam dziś beznadziejny, ktoś mi z rana jest potrzebny!
Miłego dzionka po bladym świcie, z całego serca tego Ci życzę. Uśmiechu dużo no i radości na twarzy Twojej niech dziś zagości.
Otwórz kochanie oczka swe, spod kołderki wynurz się. Niech uśmiech na Twej twarzy gości, oddaj się słodkiej miłości. Spędzić z Tobą dzień calutki zniszczyło by wszystkie moje smutki. Kocham Cię słonko moje i oddaję Ci życie swoje.
Nie chce Ci się wstać z ciepłego łóżeczka? Milsza jest miękka poduszeczka! Nie zbudzi Cię nawet pyszne śniadanko? Ani nawet żołnierz ze swą wyliczanką? A mój pocałunek, co przysłania mrok? Jeśli tak to proszę bardzo - duże cmok.
Ja Cię budzę a Ty śpisz, może nadal o mnie śnisz. Już nie musisz śpiochu śnić, przyszłam tu, by z Tobą być.
Słonko wstało razem z Tobą, więc uszanuj te małe słowo... Dzień dobry!
Słońce z lekka się już budzi, grzeje i weseli ludzi. Ja już wstałem, Ty też wstawaj, uśmiech swój światu rozdawaj.
Wita Cię słonko za oknem tak promieniujące jak ja dziś. Wstawaj z łóżka szybko, bo odwiedzę Cię.
