Rozstanie
Żegnaj na zawsze, zapomnij co było, przepraszam za kłopot, dziękuję za miłość.
Czas rozstania - trudna chwila, serce płacze, dusza łka. Gwiazdy mówią do widzenia, płyną łzy i cisza gra. Tak cudownie się zaczęło a już żegnać trzeba się.
Kocham Ciebie jak dawniej. I choć z oczu płynie mi łza, to życzę Ci z całego serca, by Cię ktoś kochał tak jak ja.
Wybacz proszę, tak jest lepiej. Czas już zabrał tamte chwile. Nie ma sensu żyć wspomnieniem, tego co za nami w tyle.
Dlaczego miłość tak zwiewna? Dlaczego tak krótkie jest kochanie? Dlaczego pomiędzy nami musiało nastąpić rozstanie?
Zapomnij, że kiedyś istniałam, że byłam z Tobą, że się śmiałam. Odeszłam, choć odejść nie chciałam. Odeszłam, choć bardzo Cię kochałam.
Stoję w oknie patrzę w dal, dni minionych jest mi żal. Odpłynęły jak ćmy i cienie, lecz proszę niech zostanie chociaż wspomnienie!
Kiedy lata miną, przyznasz, że nie byłam najgorszą gadziną.
Na duszy dnie ukryłam Cię. Schowałam wszystkie słowa Twe i Twoj dla mnie wiersz zamknęłam. W niej ma swoje miejsce każdy gest. Pamiętać chcę nasz wspólny sen, co spełnił się... Pamiętaj mnie, bo nie będzie nas drugi raz...
To, co wieczne miało być - odejdzie i wiecznym nadal będzie.
Gdy odejdziesz raz na zawsze, w moich oczach staną łzy. Inny weźmie mnie w ramiona, lecz w mym sercu będziesz Ty.
Całowałeś usta moje, pieszczotami otulałeś mnie. Potem odszedłeś bez słowa... Czy taka była umowa?
Opuszkami palców krawędzie fotografii w kolorze czarno - białym pieszczę, i choć odeszłam z innym, na zawsze tęsknię i kocham Cię jeszcze. Twoje oczy, jak dawniej uśmiechają się do mnie, a tamte dni w myślach wracają, wciąż nie mogę zapomnieć.
Mogłabym zostać, jeśli byś tylko tego chciał, ale widocznie na życie swoje masz już inny plan.
Proszę odejdź już... Nie chcę, byś widział moje łzy. Chcę zapomnieć i normalnie żyć. Być może kiedyś wybaczę Ci, być może kiedyś zapomnę, że kochałam Cię.
Jeszcze długo będę odwracać głowę na dźwięk Twojego imienia. Jeszcze długo wśród tłumu będę szukać Twojego cienia.
Smutne było nasze rozstanie. Ciężko mi z dala od Ciebie żyć. Twe imię na zawsze w pamięci mej zostanie, choć różnie z Tobą może być.
Może trudno w to uwierzyć, lecz naprawdę kochać chciałam. Dziś i tak już to nieważne, ale może nie umiałam.
Nigdy nie zapomnę dni spędzonych z Tobą, bo byłeś mi zawsze najdroższą osobą.
Czy wszystko to, co wydarzyło się w moim życiu ma jakiś swój cel? Czy z góry zapisane było moje i Twoje spotkanie i tak bolesne pożegnanie?
