Rozstanie
Życie bez Ciebie jest pozbawieniem sensu mojego istnienia na tym świecie...
Najtrudniej powiedzieć "żegnaj", kiedy ktoś kogoś kocha.
Pozostało mi zapomnieć, ale jak to zrobić, gdy w głowie tyle wspomnień. Do ucha szeptane słowa, dzięki którym każdy smutek się chował. Wspólne dni pełne śmiechu i radości, jego wzrok pełen miłości. Teraz już moje łzy nie pomogą, bo nawet one czasu cofnąć nie mogą.
Stoję w oknie patrzę w dal, dni minionych jest mi żal. Odpłynęły jak ćmy i cienie, lecz proszę niech zostanie chociaż wspomnienie!
Kiedy lata miną, przyznasz, że nie byłam najgorszą gadziną.
Odchodzę, bo odejść powinnam. Zraniłam i czuję się winna.
Miałem jeden cel - zapomnieć Cię. Wreszcie to udało się.
Może się już nie spotkamy, może zginie Twój ślad. Więc nie zapomnij że Ty - to cały mój świat.
Oczy zaszły dziś łzami. Nie mogę pamiętać tych pięknych chwil, które spędziliśmy razem. To sprawia ból. Nawet sam o tym nie wiesz. Nie mówiłam, bo nigdy nie chciałeś wiedzieć. Odejdź, skoro kochasz inną. Muszę Ci na to pozwolić, bo jeszcze tyle dla mnie znaczysz.
Nigdy nie zapomnę dni spędzonych z Tobą, bo byłeś mi zawsze najdroższą osobą.
Zapomnij, że kiedyś istniałam, że byłam z Tobą, że się śmiałam. Odeszłam, choć odejść nie chciałam. Odeszłam, choć bardzo Cię kochałam.
Może trudno w to uwierzyć, lecz naprawdę kochać chciałam. Dziś i tak już to nieważne, ale może nie umiałam.
Na duszy dnie ukryłam Cię. Schowałam wszystkie słowa Twe i Twoj dla mnie wiersz zamknęłam. W niej ma swoje miejsce każdy gest. Pamiętać chcę nasz wspólny sen, co spełnił się... Pamiętaj mnie, bo nie będzie nas drugi raz...
Gdy się z Tobą żegnałam, w mych oczach były łzy. Mówiłam - nie płacz proszę, lecz w sercu płakałam jak Ty.
Wybacz proszę, tak jest lepiej. Czas już zabrał tamte chwile. Nie ma sensu żyć wspomnieniem, tego co za nami w tyle.
Wróci wiosna, wróci lato. Zakwitną pąki róż. Ale dni spędzone z Tobą, nie powrócą nigdy już.
Żegnaj na zawsze, zapomnij co było, przepraszam za kłopot, dziękuję za miłość.
Wszystko w świecie przemija powoli, pamięć o szczęściu i o tym, co boli. Wszystko przemija jak chce przeznaczenie i tylko zostaje to jedno wspomnienie.
Naucz mnie sztuki kochania, naucz mnie życia we dwoje. Lecz nigdy nie ucz rozstania, bo tego bardzo się boję.
Piszę do Ciebie ostatni list, bo wiem, że już czas zgasić ten płomień, co ciągle tli się w nas. Żegnaj więc jedyny mój, może na sto lat. Kiedyś zrozumiesz, że tak miało się stać.
