Złamane serce
Dałam Ci, co miałam najdroższe - wielką miłość i serce jak łza. W zamian za to dostałam najgorsze - zdradę, mękę i ból, co wciąż trwa.
Trudno jest żyć w nieszczęściu, kiedy płacze się i szlocha, lecz jeszcze trudniej jest żyć bez kogoś, kogo się kocha.
Wiatr połamał kwiaty w dolinie, chłopak złamał serce dziewczynie, kwiaty ożyją gdy maj powróci, złamane serce nigdy nie wróci.
Choć od zdrady krwi jest więcej, bo to cios zdradziecki jest, lecz bez Ciebie żyć nie mogę... Po cóż sam mam żyć?
Ja już wszystko wiem, ja już wszystko rozumiem. Ty nauczyłeś mnie kochać, a teraz sam nie umiesz.
Już północ, nie mogę zasnąć. Za oknem deszcz, jakby odbicie gorących łez na moim policzku. Myślę o Tobie, wiatr wieje, ale nie suszy łez - omija je, jakby chciał zostawić je na wieki. Tylko po co mi one?
Bez słowa odszedłeś gdzieś! Bez słowa zgubiłeś mnie! Bez słowa zraniłeś mnie! Bez słowa obejmij mnie!
Pamiętasz te chwile, gdy byliśmy razem? - Kochaliśmy się bez opamiętania. Było nam razem wspaniale, lecz Ty to zniszczyłeś i teraz moje serce łka po nocach. Czy wiesz jak mi żle i smutno bez Ciebie? Zapewne nie...
Mówiłeś, że mnie kochasz. Mówiłeś, że beze mnie szlochasz. A teraz olewasz mnie, więc ja nie potrzebuję Cię. Może trudno będzie się odkochać, ale warto próbować.
Mówią, że miłość umiera między dwojgiem ludzi. To nie prawda - nie umiera. Opuszcza tylko człowieka i odchodzi, gdy się na nią nie zasługuje.
Wierzę, że przyjdzie taka chwila, gdy Ty poczujesz smak bólu jakim mnie obdarzyłeś.
Chciałabym móc zrozumieć Ciebie, tyle nieporozumień między nami. Choć jest obojętne to Tobie, ja wciąż błądzę między marzeniami.
Choć oczy są zamknięte, to i tak leci łza. Z kroplami deszczu, dotyka Ziemi dna...
Ktoś za Tobą bardzo tęskni. Ktoś o Tobie marzy, śni. Ktoś dla Ciebie życie odda, lecz Ty nie chcesz już z nim być.
Nie mogę już patrzeć na Twą twarz! Me oczy pełne są łez!
Piękne jest słowo kocham, piękne jest jego brzmienie. Lecz jeśli się kogoś zdradzi - ciężkie jest Jego cierpienie.
Róża jest piękna więc kole, koląc zadaje rany, tak cierpi człowiek gdy kocha, a sam nie jest kochany.
Przez Ciebie po nocach nie spałam, przez Ciebie często płakałam. Bo byłeś jedynym chłopakiem, którego naprawdę kochałam.
Ileż serca Ci oddałem, ileż duszy sobie odebrałem... A Ty mnie oszukałaś, z innymi się chadzałaś... Ja w rozpaczy zamykam swe serce i nie dam go już nikomu! Dość mam cierpienia, dość mam kłamstwa, dość mam miłości!
Choć serce zagubione, choć mocno skaleczone i tak nie podda się!
