Złamane serce
Nie mów jej, że zapomnieć ma. Rozumiem ją i rozumiem jej świat.
Z Tobą źle - bez Ciebie też trudno żyć. Nikogo obok mnie nie ma. Tak trudno istnieć, być. Zabija mnie samotność ta.
Powiedz, jak mam ufać sobie, kiedy sens życia umarł w Tobie?
Ciężko mi, płakać chcę, bo Ty już nie kochasz mnie.
Strata kochanej osoby to coś, co nie pozwala żyć dalej... Dlaczego mi to zrobiłeś?
Nie zawsze wtedy smutku odbicie, gdy łzy po twarzy się leją. Bywa, że w sercu łamie się życie a jednak usta się śmieją.
Ktoś coś napisał, ludzie to zauważyli. Ktoś kogoś pokochał, ludzie to zniszczyli.
Patrzę na Twój uśmiech, widzę Twoje oczy. Łzy lecą po policzkach, niech mój smutek Cię otoczy.
Ponoć nigdy nas nie było. Ale jak mam zapomnieć to wszystko, co mi o Tobie przypomina?
Róża jest piękna więc kole, koląc zadaje rany, tak cierpi człowiek gdy kocha, a sam nie jest kochany.
Byłam dla Ciebie zwykłą zabawką, a Ty byłeś dla mnie całym światem. I gdzie tu jest sprawiedliwość?
Czas nie leczy ran, on tylko przyzwyczaja do bólu.
Po policzku mym spływa słona łza.
Me serce krwawi, gdy Ty się mną bawisz. Mogłeś być inny, lecz okazałeś się winny. Twoje spojrzenie działało na mnie jak ukojenie, lecz teraz zrozumiałam że nie warto sobie robić nadziei, bo to tylko zwykłe marzenie, które nie jest warte mej miłości i Twej godności. Patrz, patrz, niech płonie w Twych oczach zazdrość, dzięki której ja mogę mieć sprawność.
Miłość, to wiara i zaufanie do drugiego człowieka. Gdy ginie wiara, umiera także miłość.
Wyjedź stąd proszę, znajdź inną drogę.
Ja już wszystko wiem, ja już wszystko rozumiem. Ty nauczyłeś mnie kochać, a teraz sam nie umiesz.
Tyś już chyba widział pajęczyny sieć. Gdy się zerwie - pająk zginie. I tak podobnie z miłością jest.
Przychodzą dni szczęścia, bywają dni rozpaczy, gdy się na zawsze ukochaną osobę traci.
Nie wybaczę Ci kolejny raz - mam dosyć Twoich kłamstw.
