Złamane serce
Byłeś moim marzeniem...
Róża ma kolce, kolce robią rany. Cierpi ten kto kocha, a nie jest kochany.
Choć serce pęka z miłości, ja Cię wreszcie żegnam. To koniec, a zarazem początek nowej epoki. Dość płakania, dość smutku, dość... dość tego! Nas nie było i nie będzie, to był tylko sen.
Weź choć na chwilę mą twarz w swoje ręce. Ucałuj, przytul, niech więcej nie tęskni. Niech moje serce nie będzie szalone. Nie mów, że między nami już wszystko skończone.
Wierzę, że przyjdzie taka chwila, gdy Ty poczujesz smak bólu jakim mnie obdarzyłeś.
Mam Ciebie już gdzieś! Chociaż Cię Kocham :*
Miłość jest jak gałązka topoli - gdy się ją złamie, okropnie boli.
Dlaczego dałeś mi nadzieję? Dlaczego pozwoliłeś się pokochać? Dlaczego tak bardzo mnie zraniłeś?
Byliśmy tak blisko siebie, że zabrakło miejsca na uczucie.
Żegnaj ukochany, zapomnij co było. Przepraszam za kłopot i dziękuję za miłość. Nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z Tobą, byłeś dla mnie zawsze najważniejszą osobą.
Chciałabym znów się do Ciebie przytulić, poczuć gorące Twoje pocałunki. Ale to jest niemożliwe - ja dla Ciebie już nie istnieję.
Moje życie jest do kitu. Moje życie smutne jest. Moje życie Ty zniszczyłaś.
Ileż serca Ci oddałem, ileż duszy sobie odebrałem... A Ty mnie oszukałaś, z innymi się chadzałaś... Ja w rozpaczy zamykam swe serce i nie dam go już nikomu! Dość mam cierpienia, dość mam kłamstwa, dość mam miłości!
Światło księżyca otula na plaży moją postać ...w tych pięknych snach. Ze wspomnieniem pocałunków trudno się rozstać, pozostał tylko we włosach piach.
Ta wiadomość biegła szybko ze sztyletem po drucie, jak tancerka z parasolem po linie... I zdyszana dobiegła w określonej godzinie... Aby mnie zabić w określonej minucie...
Może po drugiej stronie jest lepiej.
Zdradziłaś mnie, rzucę się w morske fale, ale nie utopię się, bo pływam doskonale.
Jak struna gitary gdzieś zagra w oddali, a potem umilknie, choć drga - tak serce moje z początku się żali, a potem umilknie choć łka.
Miłość przestaje istnieć, kiedy dowiadujemy się, że ktoś kogo kochamy, traktuje nas jak przedmiot, jak zabawkę, którą można rzucić w kąt kiedy się znudzi.
Nie potrafię się pogodzić z tym, co się stało. Nie rozumiem, dlaczego tak być musiało. Chciałabym cofnąć czas i nigdy nie wpaść w to błoto, a to dlatego, że kochałam i kocham Cię ślepo idioto.
