Złamane serce
Gdy kogoś kochałaś, a on Cię porzucił, to bądź honorowa i nie proś, by wrócił.
W moim sercu nastała ciemna noc, którą zalała gęsta mgła rozpaczy, gdyż wiem, że muszę ofiarować swe uczucia gwiazdom. Tylko im - bo one są teraz tylko w stanie zrozumieć co myślę i co czuję. One tylko mnie rozumieją. Pragnę teraz uciec w czas zapomnienia. Pragnę odejść z uśmiechem, pragnę zniszczyć co czuję, bo brakuje mi Ciebie, brakuje już mi nadziei.
Nie mogę już patrzeć na Twą twarz! Me oczy pełne są łez!
Ja wezmę klej i posklejam to serce. A Ty weź kredki i domaluj mi uśmiech.
Mówiłeś - "Oddaję Ci mą duszę, a z nią moją miłość bez granic", ale że mnie zdradzisz, nie domyśliłabym się za nic.
Kiedyś zasypiałam spokojnie, czułam się bezpiecznie, bo wiedziałam, że następnego dnia Cię ujrzę. Z utęsknieniem czekałam na nowy dzień. Dzisiaj zasnąć nie mogę, bo nikt nie tuli moich snów.
Mimo tego, że miłość odchodzi, wspomnienia pozostają na zawsze.
Za moje serce złamane, za moją miłość wzgardzoną chcę ofiarować Ci kwiatek - maleńką różę czerwoną. Może tę różę złamiesz tak, jak złamałeś mi serce, lecz serce było bezbronne a róża porani Ci ręce.
Czemu tak w życiu jest, że największa miłość odchodzi, po to by w jej miejsce mogła nienawiść przyjść?
Ktoś za Tobą bardzo tęskni. Ktoś o Tobie marzy, śni. Ktoś dla Ciebie życie odda, lecz Ty nie chcesz już z nim być.
Moje marzenia bez Ciebie - nie są marzeniami. Moje sny bez Ciebie - nie są snami. Moje życie bez Ciebie nie jest życiem, nawet ja sama bez Ciebie nie jestem sobą.
Myślałam, że byłeś ze mną, bo tego chciałeś. Teraz już wiem, że nie chciałeś mnie załamać naszym rozstaniem.
Nigdy nie szukaj szczęścia w miłości, bo miłość to złudzenie. Kwitnie jak róża, przemija jak bajka a w sercu zostaje cierpienie.
Dałam Ci, co miałam najdroższe - wielką miłość i serce jak łza. W zamian za to dostałam najgorsze - zdradę, mękę i ból, co wciąż trwa.
Byłeś pierwszym chłopakiem, którego nie zdradziłam. Byłeś pierwszym chłopakiem, za którym w ogień bym wskoczyła. Byłeś pierwszym chłopakiem, który nie był blondynem. Byłeś pierwszym chłopakiem, który puścił mnie z dymem.
Nigdy nie mów o uczuciach, jeśli one naprawdę nie istnieją.
Wierzyłam Twoim słowom, lecz słowa uleciały. Wierzyłam Twoim ustom, lecz usta skłamały. Wierzyłam Twemu sercu, lecz serce rytm zmieniło. Wierzyłam, że mnie kochasz, lecz to nieprawdą było.
Nie, nie próbuj otwierać ust, o nie... Nie dam zranić się już. Powiedz kogo okłamać chcesz, że przestałeś już chcieć?
Choć oczy są zamknięte, to i tak leci łza. Z kroplami deszczu, dotyka Ziemi dna...
Nie mów, że kochasz, jeśli kłamiesz, bo właśnie moje serce łamiesz.
