Złośliwe
Po co być nieznośnym skoro przy niewielkim wysiłku można stać sie niemożliwym.
Słyszałem, że jak byłeś mały, to byłeś tak brzydki, że mama wieszała Ci kiełbasę na szyi, żeby chociaż psy się z Tobą bawiły.
Chciałem mieć drzewo, Bóg dał mi las. Chciałem mieć wodę, Bóg dał mi ocean. Chciałem mieć największego kutasa na świecie, Bóg dał mi Twój numer.
Czy wiesz jak zrobić głupie dziecko? Nie? To spytaj się rodziców.
Twój potencjalny debilizm nie obliguje mnie do kontynuacji konwersacji z Tobą.
Jesteś piękna... ale nie dziś.
Bóg mnie stworzył, bo wie, co to jest piękno. Ciebie, bo ma poczucie humoru.
Jak się urodziłeś, to matka przez dwa tygodnie dugała Cię kijem, bo nie wiedziała, co to jest.
Wyluzuj stary, bo niedługo, gdy zobaczysz swój cień w lustrze, to będziesz się z nim kłócić.
Czego pragnie Twoja dusza?. Taki sygnał mnie nie rusza. Może powiesz coś więcej... chyba, że jesteś odmieńcem.
Jeśli głupota mogłaby dzwonić, to nie potrzebowałbyś swojego telefonu.
Twoi rodzice musieli mieć pole, bo skąd by wzięli takiego buraka jak Ty?
Róże są czerwone, niebieski jest bez! Może do cholery mi powiesz co tobie jest? Poprosiłam BOGA o kwiat, dostałam cały ogród, poprosiłam o staw, dostałam ocean, poprosiłam o drzewo, dostałam dżunglę, poprosiłam o dużego głupka i dostałam Twój nr tel.
Zima sroga hula w borze a ty srasz na dworze, wiatr ci w dupę wieje a ty wciąż się śmiejesz. Bo nie sroga tobie zima gdy cię jeleń w dupe dyma.
Cześć. Widziałem Cię ostatnio. Cholera, ale zbrzydłaś, aż miło popatrzeć.
Daj mi swoje zdjęcie, bo chcę kanapkę z pasztetem.
Twoje ząbki są jak gwiazdy - małe, świecące jak złoto i daleko od siebie.
Ej stary... Ta szpara między zębami to na żetony?
Cieszysz się, jakbyś zniósł pierwsze jajko.
Kochaj deszcz, tylko on na Ciebie leci.
