Dla Wojaków
Dzień za dniem się strasznie dłuży, spokój mej duszy burzy... Tęsknota mnie wszędzie dopada, serce z sił opada. Jedna myśl mnie tylko pociesza, że wkrótce zobaczę kochanego żołnierza...
Bóg mnie stworzył, matka wychowała a najpiękniejsze lata ojczyzna zabrała
Nadejdzie taki dzień, gdy oddam czapkę i hełm. Wtedy kopnę szefa w kostkę i pożegnam tę jednostkę.
Już niedługo mundur zrzucę, i do Ciebie miła wrócę.
Kazuń Nowy - miasto nie duże, ja tu w wojsku właśnie służę, w pięknym miejscu za murami jest jednostka z saperami
W dniu Twych urodzin, w dniu Twego święta znajomy żołnierz o Tobie pamięta. Myśli o Tobie i śle Ci życzenia aby spełniły się Twoje marzenia.
Było pięknie, było miło, lecz nas wojsko rozłączyło. Do jednostki przyjechałem, a o Tobie wciąż myślałem.
Siedzę sobie w kantynie i rozmyślam o dziewczynie. Jesteś w domu lub kawiarni, a ja muszę siedzieć w armii.
Dziewczyna i wiosna w jednej idą parze. Wiosna da mi wolność, dziewczyna miłość w darze.
Chociaż jesteś daleko ode mnie a życie jest smutne i złe, pamiętaj, że myślę o Tobie, i pozdrowienia w mundurze Ci ślę
Gdy do wojska przyjechałem, nawet buty tu dostałem. Dali szczotę i froterę, kubeł miałem i polerę. Stojąc z boku z nas się śmiali, tak nam starzy w d...e dali.
Uśmiechu na twarzy, zdrowia dobrego. Życzy Ci żołnierz z wojska rakietowego.
W piękny letni wieczór, w ciszy zapomnienia myślę o Tobie najmilsza, w głębokim serca skruszenia. Pragnę zawszę być przy Tobie, to nie jest tylko mowa. Lecz mi nie pozwala, przeklęta służba wojskowa. Więc tylko o tym marzę, by ona się skończyła. Bym znów powrócił do Ciebie, by miłość nas złączyła.
Bądź dobrą Polką. Kochaj swój kraj. Pokochaj żołnierza, i serce Mu daj...
Patrz, już tyle dni minęło, a wydaję się że chwila. Wielki czas już kończyć MON, i powracać do cywila.
W dole płynie woda, nad wodą gęsta mgła. Serdeczne pozdrowienia z armii, zasyłam Ci ja.
Piękna jest nasza Ojczyzna, piękna jest nasza mowa, lecz najpiękniejsze lato zabrała mi służba wojskowa.
Dobrze wiedzieliśmy, że nadejdzie kiedyś taki czas, gdy okrutny los postanowi rozdzielić nas. Do wojska na 9 miesięcy wezwanie dostałeś, wszystko w tym i mnie zostawić musiałeś. Lecz ja tęsknię i czekam cierpliwie na Ciebie, bo przy Tobie dobrze mi jest jak w niebie.
Sześć tygodni - okres krótki, a ja tyle już bez wódki. Tyle czasu mnie szkolili, do przysięgi sposobili. Więc przyjeżdżaj autobusem z rozpuszczonym spirytusem, lub z królewską beczką piwa, bo mi cyfra łeb rozrywa.
Ja zielony noszę mundur, pozdrowienia Tobie ślę. Pomyśl chwilę, że gdzieś w mroku czuwa ktoś, kto kocha Cię.
