Dla Wojaków
Czekaj na mnie, aż z wojska wrócę. Przyrzekam, że Cię nie porzucę. Wówczas Cię będę kochał, jak dawniej kochałem. Bo tylko Tobie, swe serce oddałem.
Bóg mnie stworzył, matka wychowała a najpiękniejsze lata ojczyzna zabrała
Piękna jest nasza Ojczyzna, piękna jest nasza mowa, lecz najpiękniejsze lato zabrała mi służba wojskowa.
Kazuń Nowy - miasto nie duże, ja tu w wojsku właśnie służę, w pięknym miejscu za murami jest jednostka z saperami
Ja polowy mundur noszę, i całusy z dala ślę. Nie zapomnij o żołnierzu, który bardzo kocha Cię.
Ja zielony noszę mundur, pozdrowienia Tobie ślę. Pomyśl chwilę, że gdzieś w mroku czuwa ktoś, kto kocha Cię.
Z pięknej okolicy, otoczonej murami, przesyłam pocztówkę z pozdrowieniami. Dużo szczęścia i pomyslości, życzy żołnierz, pragnący wolności.
Do cywila jeszcze długo a rezerwa to marzenie, ja tymczasem Ci przesyłam, widokówke z pozdrowieniem.
Ja pytałem, czy będziesz czekała, bo trzy lata, to długi jest czas. Ty ze łzami odpowiedź mi dałaś, że nic nie rozłączy już nas.
Gdy ktoś Cię podrywa i mówi o czarach, wtedy pomyśl o mnie, bo gnije w koszarach.
Patrz, już tyle dni minęło, a wydaję się że chwila. Wielki czas już kończyć MON, i powracać do cywila.
Dobrze wiedzieliśmy, że nadejdzie kiedyś taki czas, gdy okrutny los postanowi rozdzielić nas. Do wojska na 9 miesięcy wezwanie dostałeś, wszystko w tym i mnie zostawić musiałeś. Lecz ja tęsknię i czekam cierpliwie na Ciebie, bo przy Tobie dobrze mi jest jak w niebie.
Każdego dnia, myślę o Tobie cieplej i bardziej... Choć jesteś mi odległy... mało znany... wiem jedno na pewno, warty tego wszystkiego, co podpowiada mi serce... Tak czuję, że jesteś tego wart ...
W dniu Twych urodzin, w dniu Twego święta znajomy żołnierz o Tobie pamięta. Myśli o Tobie i śle Ci życzenia aby spełniły się Twoje marzenia.
Było pięknie, było miło, lecz nas wojsko rozłączyło. Do jednostki przyjechałem, a o Tobie wciąż myślałem.
Chociaż jesteś daleko ode mnie a życie jest smutne i złe, pamiętaj, że myślę o Tobie, i pozdrowienia w mundurze Ci ślę
Sześć tygodni - okres krótki, a ja tyle już bez wódki. Tyle czasu mnie szkolili, do przysięgi sposobili. Więc przyjeżdżaj autobusem z rozpuszczonym spirytusem, lub z królewską beczką piwa, bo mi cyfra łeb rozrywa.
Siedzę sobie w kantynie i rozmyślam o dziewczynie. Jesteś w domu lub kawiarni, a ja muszę siedzieć w armii.
Gdy człowiek ma 20 lat, musi opuścić cywilny świat, musi puścić dziewczyny dłoń i chwycić za broń.
Jeden chciał być ptaszkiem, drugi chciał być jeżem, a mnie komisyjnie, zrobili żołnierzem.
