Dla Wojaków
Kiedy wyjdę za bramę i wolność zobaczę, ukryję twarz w dłoniach i serdecznie zapłaczę. Powiem sobie otwarcie, że życie jest piękne. Ja muszę zacząć od nowa, bo najpiękniejsze lata zabrała mi służba wojskowa.
Ja nie pierwszy jestem w wojsku, Ty nie pierwsza jesteś sama. Lecz pamiętaj moja mała, coś przed wojskiem przyrzekała.
Ja pytałem, czy będziesz czekała, bo trzy lata, to długi jest czas. Ty ze łzami odpowiedź mi dałaś, że nic nie rozłączy już nas.
Czekaj na mnie, aż z wojska wrócę. Przyrzekam, że Cię nie porzucę. Wówczas Cię będę kochał, jak dawniej kochałem. Bo tylko Tobie, swe serce oddałem.
Poszedł żołnierz do kantyny i przeleciał trzy dziewczyny. Potem zalał ryja w barze, bo tak polskie prawo każe.
Szumią fale na Bałtyku, wiatr w nie uderza. Stamtąd gorące życzenia, przesyła serce żołnierza.
Gdy do wojska wyjeżdzałem, to me serce ci oddałem, jak je złamiesz moja miła, to tak jakbyś mnie zabiła.
Nadejdzie taki dzień, Kiedy oddasz czapkę i hełm. Wtedy kopniesz szefa w kostkę, I pożegnasz tą jednostkę.
Gdy ktoś Cię podrywa i mówi o czarach, wtedy pomyśl o mnie, bo gnije w koszarach.
Ten poznał miłość, kto kochał i wierzył, ten poznał wolność, kto wojsko przeżył.
Ja polowy mundur noszę, i całusy z dala ślę. Nie zapomnij o żołnierzu, który bardzo kocha Cię.
Czemu płaczesz moja miła, przecież przyjdzie taki dzień, kiedy wyjdę do cywila, i miłować będę Cię.
Jeden chciał być ptaszkiem, drugi chciał być jeżem, a mnie komisyjnie, zrobili żołnierzem.
Czy wojskowy, czy cywilny - proszę doręczyć, bo bardzo pilny.
Nie potrzebna mi przepustka, lecz dziewczyny piękne usta.
Każdego dnia, myślę o Tobie cieplej i bardziej... Choć jesteś mi odległy... mało znany... wiem jedno na pewno, warty tego wszystkiego, co podpowiada mi serce... Tak czuję, że jesteś tego wart ...
Choć ten wyjazd nas rozłączył, To ma miłość się nie skończy. Chociaż w wojsku trudne dni, Nie zabiorą Ciebie mi.
Pozdrowienia od żołnieża, który ciągle czas odmierza, wiele ćwiczy nawet w święta, lecz o Tobie wciąż pamięta.
Czapka wyżej a pas niżej, do cywila coraz bliżej, ile mnie to kosztowało, aby sobie krzyknąć "MAŁO"
Jeszcze dzień, jeszcze chwila, a mój dziubek, wyjdzie do cywila.
