Dla Wojaków
W dole płynie woda, nad wodą gęsta mgła. Serdeczne pozdrowienia z armii, zasyłam Ci ja.
Odjechałem w świt daleki, zostawiłem Ciebie tam. Wśród tysiąca innych chłopów, pozostałem całkiem sam.
Nadejdzie taki dzień, gdy oddam czapkę i hełm. Wtedy kopnę szefa w kostkę i pożegnam tę jednostkę.
Kiedy wyjdę za bramę i wolność zobaczę, ukryję twarz w dłoniach i serdecznie zapłaczę. Powiem sobie otwarcie, że życie jest piękne. Ja muszę zacząć od nowa, bo najpiękniejsze lata zabrała mi służba wojskowa.
Poszedł żołnierz do kantyny i przeleciał trzy dziewczyny. Potem zalał ryja w barze, bo tak polskie prawo każe.
Już niedługo mundur zrzucę, i do Ciebie miła wrócę.
Nadejdzie taki dzień, Kiedy oddasz czapkę i hełm. Wtedy kopniesz szefa w kostkę, I pożegnasz tą jednostkę.
